Poducha i kwiatek.
Na początek chciałam pokazać dwie poduchy jakie uszyłam do pokoju córki. Wykonałam je już jakiś czas temu ale ze względów technicznych nie udało mi się ich wcześniej umieścić na blogu.
Jedna duża i wygodna do opierania się, z sznurkami do wiązania na kokardki. Materiał wzięłam ze starej poszewki na dziecięcą pościel. W sumie to potrzebowałam tylko żelazko i dobrego pomocnika ... oczywiście jeszcze maszynę do szycia i overlook.
Odwrócony na lewą stronę i wyprasowany materiał rozłożyłyśmy na podłodze.
Wymiar z poduszki i już rysujemy potrzebne linie do wycięcia.
Obrzuciłam brzegi i mamy już przygotowane podwinięcie do przeszycia.
Okazało się że wymiar podany na poduszce ma się ni jak do rzeczywistości przez co poszewkę miałyśmy dużo za dużą ...
... i poszło do poprawki.
Pora na poduchę nr 2 czyli kwiatuszek. Praktycznie we wszystkich sklepach można kupić taką poduszkę za jakieś 25 zł, ale stwierdziłam że to jest dla mnie za duży wydatek. Postanowiłam uszyć własną wersję takiej poduchy, a córce ten pomysł się strasznie spodobał. Kupiłam w Ikei poduszkę za 4 zł i zużyłam pozostały materiał z dużej poduchy tak aby do siebie pasowały.Wycięłam dwa kwadraty.
Na kwadratach narysowałam kółko, upięłam szpilkami i pod maszynę. Oczywiście pamiętałam aby zostawić na tyle duży otwór aby zmieściła mi się poduszka. Jak już ją opchnęłam na miejsce i podwinęłam rogi, to zaszyłam ręcznie otwór. Wzięłam resztkę muliny która została po jakiś pracach plastycznych i wydzieliłam płatki. A na koniec wycięłam różyczkę z pozostałej tkaniny, wypchałam i przyszyłam.
Wyszła dość zgrabna podusia która idealnie pasuje pod głowę kiedy czytam córce książki, tzn. to ona ma ją pod swoją głową bo tak ją uwielbia.
Wydaje mi się że całkiem sympatycznie wyszedł wzorek z poduszki, jest on bardziej stonowany ale pasuje do dużej.
Jeszcze zbliżenie na różyczki.

Komentarze (0):
Prześlij komentarz
Subskrybuj Komentarze do posta [Atom]
<< Strona główna